Trendy w designie wiosna/lato 2017: analogue workshop

Trendy w designie wiosna/lato 2017: analogue workshop

Po latach zachwytu plastikiem i masową produkcją nadszedł czas na rehabilitację rzemiosła. Zwrot ten wpisuje się w ideę slow designu, nazywanego także craft designu, czyli umiłowania do naturalnych, lokalnych materiałów oraz niepowtarzalnych produktów wykonywanych ręcznie przez rzemieślników.

  • Agata Szulc
  • 05.07.2017
  • 4 minuty

Wydawałoby się, że to nic nowego, zwykły powrót do tradycji. Jeden z tych trendów, który cyklicznie się pojawia i który w końcu, po pewnym czasie znika. Jednak z rękodziełem jest nieco inaczej. Zainteresowanie nim jest od dawna tak duże, że doczekało się ono nie tylko wielkiej popularności, ale i tytułu głównego trendu wiosna/lato 2017. Analogue workshop, bo o nim mowa, to nowy nurt ukuty dla branży Home&Living przez Victorię Redshaw, z agencji Scarlet Opus, agencji zajmującej się przewidywaniem trendów. Analogue workshop to powrót do korzeni, zwolnienie, zwrócenie się ku temu, co analogowe, trwałe, naturalne i niepowtarzalne. Co ważniejsze, to nie tylko drogie designerskie rzemiosło, ale także wyroby własnych rąk, czyli majsterkowanie i twórcze kombinowanie we własnym zakresie.

Z wełny polskich owiec

Projektanci i duże marki, takie jak choćby IKEA, coraz częściej inspirują się tradycyjnymi technikami wyrobu produktów. Korzystają oni z wiedzy i doświadczenia rzemieślników, wprowadzając na rynek produkty łączące tradycyjne wykonanie z nowoczesnym designem. Przykład takich praktyk możemy odnaleźć wśród wielu lokalnych mini-firm, które często specjalizują się w wytwarzaniu tylko jednego produktu. Jedną firm, które zwracają szczególną uwagę na materiał, technikę wykonania i design swojego produktu jest warszawskie studio Beza Projekt. Oferują oni serię wełnianych akcesoriów inspirowanych japońskimi metodami barwienia tkanin Shibori. Koce, poduchy i szale zrobione są w 100% z wełny polskich owiec, a unikatowe wzory były wykonane w Instytucie Włókien Naturalnych w Poznaniu.

 

Żródło: http://bit.ly/2s9CX9C

Tradycyjne garncarstwo

Ręczne barwienia, wyszywane wzory lub proste, naturalne tkaniny takie jak len, czy płótno ze swoimi niedoskonałościami, widocznymi splotami i zagnieceniami doskonale oddają charakter trendu analogue workshop. Innym, lekko przeciwstawnym do miękkiego lnu lub wełny przykładem materiału wykorzystywanym w analogue workshop, jest ceramika. Tą możemy zarówno wykonać sami, uczestnicząc w warsztatach garncarskich oraz kursach, a także poszukać jej na lokalnych pchlich targach. Inspirację do wykonania własnej misy, kubka lub ozdobnego talerza możemy odnaleźć niemal wszędzie! Stare gazety lub katalogi, przedwojenne filmy i zdjęcia, a nawet muzealne wystawy mogą pomóc nam w tworzeniu własnych, oryginalnych naczyń. Inspiracji możemy także poszukać wśród współczesnych ceramicznych projektów, takich jak choćby Siwaki 10/960. Jest to projekt Olgi Milczyńskiej, Antoniny Kiliś, Magdaleny Mojsiejuk oraz Iriny Grishiny, czyli dziewczyn, które współpracują z rzemieślnikami z Medyni Głogowskiej. W ramach wspólnego projektu, projektantki wykorzystują znaną dawnym garncarzom technikę siwienia. Ich naczynia, dzięki wypalaniu w tradycyjnym piecu opalanym drewnem, zyskują ciemnoszarą barwę oraz odporność na wysoką temperaturę.

Źródło: http://bit.ly/2rgEKZ6

Sznurki i tkaniny

Prawdziwy renesans w wystroju wnętrz przechodzą makramy i kilimy, goszczące w polskich wnętrzach na przełomie ubiegłego wieku. Makrama to ręczna technika wiązania sznurów. Można z niej wykonać poduszki, ozdoby ścienne czy wiszące kwietniki. Kilim to dwustronna tkanina dekoracyjna, wykonywana wełnianym wątkiem na osnowie wełnianej lub lnianej. Sztuka ta, choć przez lata zapomniana, przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Makamy i kilimy od kilku lat wykonuje krakowska artystka Tola Ochnio, która pasję do ściennej tkaniny przejęła właśnie od swojej mamy. Projekty Toli wykonane są ręcznie z naturalnych materiałów – wełny oraz drewna. Dzięki oryginalnym wzorom ipołączeniom kolorystycznym stanowią doskonałą alternatywę dla obrazów, grafik czy fotografii.

Źródło: http://bit.ly/2rZNuGb

Powrót do źródła

Korek, drewno, skóra, czy wiklina stanowią klucz do trendu analogue workshop. Materiały te bez przeszkód mogą być poddane obróbce (tradycyjnej lub nowoczesnej) jak i wykorzystywane w surowej formie, np. jako lite drewniane blaty. Analogue workshop to nie tylko ładne dla oka przedmioty, ale także doświadczenie, które za nim idzie – zapach skóry, faktura słoi drewna pod palcami, dźwięk pracującej wikliny. Dlatego choć mody przemijają, ta na długo zagości w naszych domach, nie tylko dzięki swoim trwałym materiałom i unikalności, ale także dzięki poczuciu łączności z naturą, tym co prawdziwe i piękne.

Źródło zdjęcia wyróżnionego: http://bit.ly/2uooojr


Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz podzielić się swoją opinią, napisz do autorki a.szulc@skivak.pl